Tak... Zapomnieć..
Ale czy dam radę??
Przyjaciółki mówią: "nie ten to inny". Tylko, że ja kocham właśnie Jego... Nie chce innego... To z x* chcę być. To o Nim ciągle myślę...
Nie jesteśmy razem 2 tygodnie. To długo, czy krótko?? Tęsknię. Tak cholernie mi go brak. Obiecałam, że nie będę płakać, ale łzy same płyną... Nie umiem się powstrzymać od płaczu...
To Jego opis na GG czytam jako pierwszy... Nie ważne, że Jego numer jest gdzieś w połowie listy... Chcę do Niego napisać. Nie wiem co mnie powstrzymuje. Chyba nie chcę wyjść, przed Nim, na zdesperowaną idiotkę...
Czemu nie mogę być, tą którą kocha??
*nazwijmy tego chłopaka x... Jego imię i tak nikomu nic nie powie.