Dzisiejsza noc należała raczej do tych z kategorii bezsennych... Dopiero nad ranem zasnęłam....
Wtedy przyśnił mi się On.. x... Podobał mi się ten sen. Napisał, w nim, do mnie sms. Niby nic, a jednak nie chciałam się budzić... We śnie długo pisaliśmy. Mieliśmy tyle wspólnych tematów. Niestety to tylko sen. Nic nie znaczący w życiu przeciętnego człowieka. To tylko moja podświadomość....
Czy to możliwe, żeby sen stał się rzeczywistością??
Chyba nie.
Szkoda.Bardzo bym tego chciała...
"Ciągle marzę o tym, że kiedyś Ty i ja zobaczymy razem prostszy, lepszy świat..."